Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Tobruk

Translator

Ranny w Tobruku /1941/

Tak dostałem łupnia od artylerii, chyba niemieckiej, a może nawet włoskiej. To było z końcem lata w Tobruku, z końcem września 1941. Pocisk artyleryjski upadł przy mnie, przy prawej nodze. Mówiłem już , że to tak, jakbym dostał siekierą w biodro, ale więcej, bo i z kolanem problem był. Jak mi dali tego koniaku, co to i Bobiński był, to potem noga w bandaże i do ambulansu wstawili. Z nogą w szynie dowieźli mnie do Tobruku od okopów (15 km) i wnieśli do kazamat, a tam założyli gips na nogę. Wiadomo było, że potem burzycielem ( red.: niszczycielem, destroyerem) zawiozą mnie morzem, do Aleksandrii, na dalsze leczenie. W porcie Tobruk to dopiero się działo, bo niemieckie samoloty bombardowały port i podejścia. Bombardowanie Tobruku - widok z okopu /foto:  wikimedia.org /. Angielscy marynarze byli twardzi, z fasonem. Był na przykład angielski stawiacz min, który przewoził amunicję do Tobruku. Stawiacz min to duży statek, większy od burzycieli ( red.: niszczycieli) . Na takim stawiaczu m...

Tobruk /1941/

W Tobruku dowodziłem 3 szwadronem Ułanów. W polu widzenia mieliśmy całe przedpole Tobruku - ponad 30 km. Najbliżej morza był 2 szwadron Smodlibowskiego , w środku 1 szwadron ( red.: rtm. Stanisław Kałusowski ), a mój 3. i - łączył do Australijczyków. Działo SBSK na pozycji bojowej, Tobruk 1941 / fot.Narodowe Archiwum Cyfrowe /. Z sąsiadami chcieliśmy współpracować, dlatego jeden Australijczyk był u nas jako łącznik - i odwrotnie. Miałem duży odcinek wadi, gdzie Australijczycy opuścili dwa bunkry betonowe. Dlatego tam zrobiła się wielka dziura między Ułanami Karpackimi i Australijczykami. Nie wiedzieliśmy, dlaczego to zrobili. Tobruk 1941, mapa (za: Stowarzyszenie „Ułana Karpackiego” ). Zameldowałem do dowództwa pułku, że jest ta dziura. A Maleszewski: - Daję panu rozkaz zamknięcia tej dziury. - A, tu już nie ma sił, żeby to zrobić. - To jest rozkaz! Zamknąć dziurę! Moim zastępcą był podporucznik Bobrzyński. Trafił do nas z Legii Cudzoziemskiej, gdzie był sierżan...

Wojna w Egipcie i Libii /1940 - 41/

Najtrudniejszy psychicznie, nie tylko dla nas, był okres (końca roku 1940) gdy byliśmy w Egipcie, gdy tylko sama Anglia została z wojną z Hitlerem. Wtedy wielu upadało na duchu – czy damy radę się obronić, jak to się skończy i tak dalej. Włosi z Libii mocno zaatakowali w kierunku Kanału Sueskiego i weszli na teren Egiptu. Grazziani wszedł prawie pod Bengazi, do Sidi Barrani . Tam byli wtedy Anglicy, Australijczycy, Hindusi, Wolni Francuzi i Polacy. My trzymaliśmy obronę nad morzem i w pustyni. Wtedy Anglicy – na nich - przez pustynię. Prawe skrzydło w pustyni trzymała dywizja pancerna włoska generała Maletti . Najgorsze, że jak jakaś jednostka ruszała, to ten kurz podnosił się na wysokości i widać to było z bardzo daleka. Więc Wavell, generał angielski , wykorzystał burzę piaskową i w niej przeszli na tyły i w Bardi, ok. 50 km za frontem, napadli na wszystkie włoskie magazyny żywności, wody, amunicji. Wszyscy Włosi musieli się poddać, bo już tylko mogli zdechnąć od upału - trafili...