Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Monte Cassino

Translator

Piedimonte i dalej /1944/

Tam, w tych cholernych górach, nie tylko Niemcy byli niebezpieczni. Pod Monte Cassino - tam też były skorpiony. Zupełnie jak w pustyni. Ich ukłucie jest śmiertelne, nie było na to antidotum . Dlatego, jeśli gdzieś był taki skorpion, to maczaliśmy sznurek w benzynie, okładaliśmy w kółko skorpiona i podpalaliśmy. Wtedy biegał, rzucał się bezładnie w różne strony i na koniec własnym kolcem na ogonie - zabijał się sam. Na szczęście nie stało się tak z naszymi „Skorpionami”, tymi z drugiej pancernej - choć wielu ich tam ginęło. Góry nie są dobre dla czołgów. M4 Sherman z II Korpusu Polskiego /w:  Piedimonte - Zapomniany epizod... /. Powiem, że nasze czołgi robiły co mogły, ale w górach lepiej przydawały się w obronie. Niemcy na przykład ustawili je na swojej drugiej linii oporu, w Piedimonte. dynamitem powysadzali skały i czołgi wpakowali w te dziury. Wystawała tylko lufa i wieżyczka. Natłukli naszych co niemiara. Pamiętam… Jest gdzieś zdjęcie takiego czołgu, który spłonął, a w nim i o...

Zdobycie Monte Cassino /1944/

Bitwa o Monte Cassino dla nas, Polaków, zaczęła się w maju 44, w pierwszej połowie miesiąca. Ciepło, a nawet gorąco tam było – i nie tylko o pogodę szło. W pierwszym, nocnym ataku, 12 maja, mówiłem, jak major Domoń powiedział mi, że stracił swój batalion, a ja nie mogłem w to uwierzyć . A przecież tak było, że nie tylko jego ludzi Niemcy natłukli, że strach o tym myśleć. Niewyobrażalne, a przecież stało się i . Ale nic to, trzeba było nacierać dalej, bo Linia Gustawa musiała być przełamana, a ten cholerny klasztor bronił przejścia przez dolinę ( red. Dolina Liri ), która była pod nim. Biało-czerwona nad Monte Cassino /w:  Bitwa o Monte Cassino /. Więc teraz przychodzi następny atak na Monte Cassino, noc 16/17 maja. Pamiętam, jak 17 rano myśmy wszyscy siedzieli w sztabie… Oczywiście dowództwo było w namiotach, oni sobie stołki pod... Jasne, że bardzo dobrze było tam, pod namiotem, gdy ci w polu... Potem Czapski tak o tym napisał ii : Podciągnięto zaopatrzenie w amunicję (brakło je...

Pierwszy szturm na Monte Cassino /1944/

Ja z naszymi spotkałem się dopiero w 1943r., gdy wróciłem z Południowej Afryki, przez Suez i Morze Śródziemne – wtedy popłynęliśmy do Włoch. Trzeba było popłynąć przez Morze Śródziemne, bo nasi byli już we Włoszech i . Do Włoch już statkiem transportowym, a nie, jak wcześniej, wojennymi nas wieźli. MS Indrapoera krótko po II wojnie /za: Indrapoera... /. Morze było już oczyszczone, nie było już niemieckich łodzi podwodnych. Desantowaliśmy w Tarencie ( fonet. Taranto – red. ) - w zatoce, nie tak daleko od Sycylii, tam, gdzie zaczyna się "Włoski But”. /red.: Od połowy stycznia 1944 roku przez Morze Śródziemne 11 transportów z żołnierzami 2. Korpusu Polskiego z portów Egiptu do Tarentu przewiózł MS BATORY (ostatnią, 12 taką podróż - odbył 28 lipca tego roku). Przed pierwszą podróżą, 19 stycznia 1944, jednostkę wizytował generał Władysław Anders. 19 czerwca dowódcą został kapitan żeglugi wielkiej Edward Pacewicz. Pułk Ułanów Karpackich popłynął do Włoch dopiero 20 stycznia 19...